BANKI INTERNETOWE
Wybierz interesujący Cię produkt finansowy:
Pełną ofertę znajdziesz w menu po lewej stronie.
BEZPIECZEŃSTWO!
|
Jak Banki Internetowe dbają o bezpieczeństwo danych?
Każdy wniosek wysyłany jest przy użyciu szyfrowanego protokołu SSL.
Zastosowany jest bardzo silny, 128-bitowy klucz szyfrujący, który zapewnia całkowite bezpieczeństwo przesyłanych danych.
|
RANKING
Najpopularniejsze konta osobiste:
W
kwietniu
najpopularniejszym kontem osobistym okazało się
eKonto -
na ofertę
mBanku zdecydowało się ponad 50% naszych gości.
Czym jest BANK INTERNETOWY?
Bank internetowy praktycznie niczym nie różni się od banków tradycyjnych. Właściwie samo pojęcie banku internetowego jest trochę mylące, gdyż bank internetowy to zwykle po prostu część banku tradycyjnego, np. mBank jest częścią BRE-Banku SA, a Inteligo to specyficzna oferta PKO BP.
Na koncie internetowym Twoje oszczędności przechowywane są dokładnie w ten sam sposób, co na kontach tradycyjnych - są, więc, równie bezpieczne. Jedyną różnicą jest sposób dostępu do pieniędzy. To, co banki szumnie nazywają 'bankowością internetową', to po prostu możliwość wykonania podstawowych operacji z domu, za pośrednictwem Internetu czy telefonu, bez konieczności wizyty w oddziale.
Dlaczego INTERNETOWY zamiast tradycyjnego?
Podstawowe powody są dwa. Pierwszy - WYGODA. Tak jak wspomniałem, podstawową cechą banków internetowych jest możliwość wykonywania podstawowych operacji bez wychodzenia z domu. Wystarczy telefon lub komputer z podłączeniem do Internetu. W ten sposób możemy wykonać przelew do znajomego, zapłacić rachunki, sprawdzić stan konta, a nawet złożyć wniosek o przyznanie debetu - wystarczy parę kliknięć myszką. Pracodawca może Twoją pensję przelewać bezpośrednio na konto, a oszczędności w każdej chwili wypłacisz w najbliższym bankomacie - do swoich pieniędzy masz dostęp 24h na dobę, 365 dni w roku.
Powód drugi - OSZCZĘDNOŚCI. Banki internetowe są znacznie tańsze od tradycyjnych. Bardzo często prowadzenie konta jest bezpłatne, a prowizje od podstawowych operacji są zupełnie symboliczne. Pewnie już wiesz dlaczego tak się dzieje? Powód jest jasny, banki internetowe ponoszą dużo mniejsze koszty. Utrzymanie systemu informatycznego jest znacznie tańsze niż stworzenie sieci oddziałów i wynajęcie tysięcy pracowników do obsługi klientów. Zamiast inwestować w marmurowe schody w kolejnym budynku, bank może podzielić się oszczędnościami z Tobą, oferując dużo wyższe oprocentowanie i niższe prowizje.
Jak banki dbają o BEZPIECZEŃSTWO Twoich pieniędzy?
Fizycznie Twoje pieniądze przechowywane są dokładnie w ten sam sposób, jak w tradycyjnych bankach. Najnowocześniejsze sejfy, alarmy, ciągły monitoring placówek... Wszystko to sprawia, że kradzieże pieniędzy bezpośrednio ze skarbca zdarząją się dziś tylko na filmach.
Jednak tym, co powoduje większość obaw, jest fakt, że swoimi pieniędzmi dysponujemy za pośrednictwem Internetu lub telefonu, a nie stawiając się osobiście w oddziale banku. Boimy się, że ktoś może "podsłuchać nasze hasło", podszyć się pod nas i opróżnić nasze konto. Nie ma jednak zupełnie powodów do obaw. Współczesne mechanizmy kryptograficzne (głównie technologia SSL - ang. Secure Sockets Layer) zapewniają praktycznie całkowite bezpieczeństwo transmitowanych danych - nikt nie jest w stanie przechwycić naszego hasła.
Jednak banki powszechnie stosują jeszcze jeden mechanizm zabezpieczeń. Każda tranzakcja, która powoduje "odpływ" pieniędzy z naszego konta musi być potwierdzona nie tylko standardowym hasłem, ale także tzw. hasłem jednorazowym. Listę haseł jednorazowych dostajemy bezpośrednio od banku. Takie hasło raz wykorzystane staje się nieaktywne, a następnym razem zostaniemy poproszeni o kolejne hasło z naszej listy. Jeśli, więc, zdarzyło by się, że ktoś przechwyci jedno z nich i tak nic mu to nie da. Gdyby zechciał wypłacić pieniądze z naszego konta, zostanie poproszony o inne hasło, którego nie zna!
A jeśli ktoś ukradnie mi KARTĘ?
Oczywiście nie jest to miła sytuacja, jednak nie ma tragedii. Aby wypłacić pieniądze z bankomatu złodziej musiałby znać Twój kod PIN. Aby zapłacić za jej pomocą w sklepie musiałby podrobić Twój podpis - nie jest to łatwe, a w razie wątpliowści sprzedawca może dodatkowo poprosić o okazanie dowodu tożsamości, aby zweryfikować czy z karty korzysta uprawniona osoba.
Jednak w takiej sytuacji pierwszą i najważniejszą rzeczą, którą należy zrobić jest zastrzeżenie karty. Wystarczy zadzwonić do banku, podać swoje dane i od tej pory karta stanie się nieaktywna - nikt nie będzie mógł z niej skorzystać.
Jak nie dać się NABRAĆ?
Co ciekawe, w całym łańcuchu zabezpieczeń najsłabszym ogniwem okazuje się człowiek. Praktycznie nie ma szans na pokonanie najnowocześniejszej technologii, więc oszuści coraz częściej próbują wykorzystać po prostu ludzką naiwność.
Przykład. Wyobraźmy sobie, że masz konto w mBanku. Nagle z adresu biuro@nBank.pl dostajesz wiadomość o treści:
> Chcesz skorzystać z super promocji?
> Zaloguj się na swoje konto, aby poznać szczegóły:
>
> www.nBank.pl
Lekko roztargniony nie zauważasz różnicy pomiędzy nBank a mBank i wchodzisz na stronę, która jest łudząco podobna do strony Twojego banku. Logujesz się i podajesz komuś swoje hasło... Nie trudno sobie wyobrazić, jak można je wykorzystać, choć oczywiście dla złodzieja pozostają nadal pozostałe przeszkody do pokonania (jak np. znane Ci już hasła jednorazowe).
Ten prosty przykład ukazuje najpopularniejszą technikę stosowaną przez internetowych naciągaczy - tzw. Social Engineering, czyli żerowanie na ludzkiej nieuwadze bądź naiwności. Oczywiście treść maila może być dowolna, najbardziej bezczelni mogą po prostu zadzwonić do Ciebie podając się za przedstawiciela banku i poprosić o hasło pod byle pretekstem.
Wysyłając setki tysięcy takich wiadomości zwykle trafi się ktoś, kto się nabierze, ale przestrzegając kilku podstawowych zasad możemy czuć się całkowicie bezpieczni.
- Przede wszystkim pamiętaj, że żaden pracownik banku, nigdy, pod żadnym pretekstem nie będzie do Ciebie dzwonił bądź wysyłał maile prosząc o podanie hasła. Jeśli jednak masz wrażenie, że dzwoniący nie jest oszustem i rzeczywiście ma do Ciebie ważna sprawę, po prostu zaproponuj, że za chwilę oddzwonisz. Jeśli sam wykręcisz oficjalny numer banku, będziesz miał pewność, że rozmawiasz z jednym z pracowników.
- Wchodząc na stronę swojego banku, zawsze wpisuj adres bezpośrednio. Nie korzystaj z żadnych linków w mailach ani na innych stronach WWW. Oszust może przenieść Cię na stronę o bardzo podobnym adresie. Natomiast wpisując adres samodzielnie, wejdziesz zawsze na oficjalną stronę banku.
Jeśli nauczymy się tych dwóch zasad, możemy czuć się zupełnie bezpieczni. Internetowi oszuści praktycznie nigdy nie wykraczają poza tego typu triki. Bądąc świadom zagrożenia trzeba by być wyjątkowo naiwnym, aby podać swoje hasło, komuś, kto tylko podaje się za przedstawiciela banku.